Piszesz do mnie, nie do zespołu obsługi klienta. Odpisuję sama, zwykle w ciągu dnia lub dwóch. Im więcej napiszesz o tym, co Cię tu sprowadza, tym szybciej wrócę z konkretną odpowiedzią.
Szesnaście lat w bankowości nauczyło mnie jednego: każdy mail, który przechodzi przez trzy działy, umiera po drodze. Tu nie ma działów. Trafia prosto do mnie, Ewy, nie do zespołu obsługi klienta. Jeśli akurat jestem bez zasięgu, poczekaj dzień. Odpowiedź dostaniesz zawsze, od żywej osoby.