Szukaj
Close this search box.

Jak poznałam Boginię smaku i co się z tego ugotowało?

Po przeczytaniu tego artykułu poczujesz się jak na najlepszej randce, z ulubionym daniem z dzieciństwa, dobrą polską muzyką i kieliszkiem dobrego trunku w dłoni.

Kiedy planowałam kolejną inwestycję restauracyjną, nie przypuszczałam, że spotkam na swojej drodze Boginię Smaku. Odważna, niepokorna, utalentowana i mimo młodego wieku bardzo doświadczona. Mówi o sobie „Kucharka”. Świadomie używa tego słowa i jest z tego dumna. BRAWO! Zafascynowała mnie jako człowiek, mądrością, dojrzałością i niesamowitą otwartością na ludzi. To było zakochanie od pierwszego słowa, które nadal trwa.

„Już nie ma dzikich plaż i gwarnej kafejki przy molo,
Nie jedna znikła twarz, wielu przegrało swą młodość…”
Pamiętasz tę piosenkę Ireny Santor? Do polskiej muzyki jeszcze wrócimy 😉

#KOBIETA W KUCHNI

Poznałam Adrianę Marczewską w Sopocie przy molo. Uśmiechnięta, otwarta, zarażająca pozytywną energią. Opowiedziałam o nowym projekcie kulinarnym w Warszawie, nie wiedząc, że jest Szefową kuchni w jednej z największych sopockich restauracji. W takich to okolicznościach pasja do tworzenia miejsc z duszą, dających wartość ludziom i światu, a nie tylko sakiewki do napełniania, połączyła nasze drogi i serca.

Wszyscy wiemy, że miejsca tworzą ludzie, a kobiety dają swoje serce i żeńską energię. Kiedy wchodzisz do lokalu gastronomicznego na randkę czy spotkanie towarzyskie od razu czujesz zmysłami, czy zamieszana jest w to miejsce kobieta.

Czy kobieta-szef w restauracji to wyzwanie? Obie przekonałyśmy się, że TAK. Dla ludzi którzy cenią uczciwość i profesjonalizm, to właściwy człowiek na właściwym miejscu, ale nie każde EGO jest w stanie się z tym zmierzyć. Odczarowywałyśmy stereotyp mówiący o tym, że kobiety jako szefowe kuchni to wyzwanie.

Obecność kobiet w kuchni jest bardzo naturalna i na szczęście, od zawsze spotykana w restauracjach na wszystkich stanowiskach. Kucharki to boginie, które potrafią wyczarować cuda z każdego produktu. Są magnesem dla miejsca, które tworzymy i choć nie zawsze potrafimy to wyrazić, czujemy tą żeńską energię w każdej minucie spotkania.

#ARCHETYP

Marka Bistro WuWu powstała na archetypie marki Błazen / Klaun / Żartowniś. Śmiech jest w życiu najlepszym lekarstwem. Błazen to najbardziej lubiany archetyp! Żartowniś jest typowym psotnikiem – kochającą zabawę wolną duszą, która czerpie z życia to, co najcenniejsze. Posiada unikalną zdolność do angażowania uwagi publiki oraz zarażania jej humorem.

Czy już zaczynasz dostrzegać, że w kontakcie z klientami, w swojej strategii marketingowej Klaun stawia na dowcipy, błaznowanie i rozweselenie obiorcy? Wciąga w spontaniczną zabawę życiem, bycie w obecnej chwili, zapewnia brak przywiązania do standardowych ról. Takie marki najczęściej kierowane są do młodych ludzi, którzy cenią prześmiewczy humor, lekki ton i rozrywkę ponad merytoryczny przekaz.

Klaun dąży, by jego odbiorcy utożsamiali się z nim i kojarzyli z elementem ciekawej zabawy i wytęsknionego odpoczynku. Żyj chwilą, przeżywając maksimum radości. Celem marki jest dać użyteczność poprzez „rozjaśnienie” ponurego świata. Klaun to archetyp, który chce się wyróżnić od skupionych na sobie, zbyt pewnych siebie marek konkurencyjnych.

Jeśli w miarę jak zagłębiasz się w treść tego tekstu, Twój apetyt na więcej informacji rośnie, zaspokoi go artykuł Archetypy. Klucz do Twojego sukcesu.

#NAZWA

Nazwa WuWu jest słowem wynikającym z zabawy słowem „wódka”.
Mając na względzie usytuowanie restauracji w budynku Muzeum Polskiej Wódki oraz w nawiązaniu do historii i tradycji tego miejsca (dawne Zakłady Spirytusowe Koneser) nawiązałam i podkreśliłam znaczenie słowa „wódka” w tej przestrzeni, skupiając się na wymowie, a nie pisowni słowa „wódka”.

Czy zauważyłaś już, że poszukiwałam nazwy prostej a zabawnej, łatwej do zapamiętania, a żartobliwej, z przymrużeniem oka, wpadającej w ucho, nie kojarzącej się bezpośrednio z żadną znaną marką? Bistro powstało jako miejsce wódki, zakąski i zabawy – stąd nazwa WuWu.

Dodatkowym elementem kreowania nazw jest tworzenie z nich czasowników. W wyniku takiej zabawy powstał hashtag #wuwujemy. Oddawał w 100% charakter tworzonego miejsca. Wykorzystywany jako unikalny hasztag dla marki w komunikacji, informuje i bawi równocześnie.

Inne słowa klucze wykorzystywane w komunikacji dla bistro
Nr1 Wódka Bar #barstory #pijemybolubimy

Teraz chciałabym Ci pomóc doświadczyć dobrej zabawy. To właśnie Błazen ma za zadanie zapewnić Tobie dobre samopoczucie dziś, tu i teraz. Nie ma charakterystycznych zawołań, ale na bazie istniejących haseł z reklam lub życia codziennego możemy tworzyć własne jak:
Jest Crunchips, jest impreza! – Jest WuWu, jest impreza!
Albo „Chipsy przyszły” – „Drinki przyszły”
WuWu! Don’t worry, be happy!

#ZMYSŁY

Pamiętasz zapachy i smaki dzieciństwa? Tak właśnie chcemy czuć się na randce. Dobre bistro to kwintesencja doskonałej zabawy i obietnica wyjątkowych doznań kulinarnych. Zaprasza gości do tętniącego polską muzyką i smakami świata, w którym króluje wódka i zakąski. Ten gastronomiczny duet towarzyszy ludziom na całym świecie i jest świadkiem niesamowitych sytuacji, tajemnic i żartów. Pobudza do poszukiwań, wzbudza nostalgię i daje nadzieję, że będzie miejscem, gdzie tworzy się historia, nowe tradycje i przyszłość.

Czy nie byłoby wspaniale, znaleźć się teraz w przytulnej przestrzeni gwarnej restauracyjki. Szanując klimat Polski Międzywojennej, gdy uwielbiano bawić się, dobrze zjeść i wypić, wybierasz ostrygi i kawior. Z drugiej strony wygrywa hit czasów komunizmu, czyli mielonka, robiona na miejscu, z pistacjami i słonecznikiem. Odwołania do tradycji są arcyciekawe, a nostalgia może być naprawdę pyszna.

Gdy czytasz każde słowo, w tym tekście szefowa kuchni osobiście serwuje Ci tradycyjne dania przedwojennych warszawskich salonów, a Ty czujesz się jak w rodzinnym domu. Na nowo odkrywasz smaki tatara, mielonki czy zimnych nóżek, komponując je w towarzystwie najwyższej jakości trunków.

Każdy z nas marzy o randce z miejscem, które kusi znakomitymi, energetyzującymi śniadaniami, w południe dostępną dla kieszeni ofertą lunchową, przechodzi z gośćmi przez poszczególne etapy dnia, a w weekendy rozkręca się muzycznie. Czujesz się zaproszony do wspólnej zabawy oraz odkrywania bogactwa polskich smaków i trunków o każdej porze dnia i nocy.

#WYJĄTKOWOŚĆ

Przypomnij sobie swoją ulubioną polską piosenkę. Kiedyś śpiewałeś ją bez przerwy, jak wpadła Ci w ucho. Teraz jesteś na radcę z samym sobą, w tle sączy się polska muzyka, wieczorem muzyka na żywo, na ścianach wystawa niszowego artysty, w weekendy spotkania „Śniadanie z Mistrzem” czy te, poświęcone historii warszawskiej Pragi.

Lubimy miejsca, które dbają o nasze emocje. Wyjątkowe kulinarne miejsce, to coś więcej niż tylko standardowe usługi, to zaspokajanie pragnień klienta na wielu płaszczyznach codzienności. To budowanie relacji w taki sposób, aby miejsce było drugim domem.

#LOKALIZACJA

Miasto, dzielnica, ulica, w której mieści się Twoja firma zobowiązuje, ale też daje dużo inspiracji. Lokalizacja sama podsuwa pomysły. Jestem zwolenniczką łączenia nowego ze starym, historii z nowoczesnością, polskich smaków i produktów od najlepszych dostawców ze starymi przepisami, jak było w tym przypadku.

Smakowanie życia w dobrym towarzystwie, jest jak spontaniczna podróż w czasie i przestrzeni. Randka się właśnie kończy, a my wracamy do codzienności, nucąc piosenki z przeszłości 😉
Już nie ma dzikich plaż…

Miejsce: Warszawa
Archetyp marki: Klaun / Błazen
Logo: PIXELA
Szef Kuchni: Adriana Marczewska

Udostępnij