W 2008 roku Lawrence E. Williams i John A. Bargh z Uniwersytetu Yale opublikowali w czasopiśmie Science badanie, które pokazało, jak fizyczne doświadczenie może wpływać na postrzeganie świata.
Przed spotkaniem, jeszcze w windzie, dawali ludziom pod zmyślonym pretekstem do potrzymania kubek. Zawierał on ciepłą kawę albo zimny napój. Następnie każdy z uczestników oceniał nieznajomą osobę na podstawie krótkiego opisu jej cech.
Ci, którzy wcześniej trzymali ciepły kubek w dłoni, uznawali ją za cieplejszą, bardziej życzliwą i godną zaufania. Ci, którzy otrzymali zimny napój, oceniali tę samą osobę jako chłodniejszą i bardziej zdystansowaną.

Dodatkowo osoby, które przed chwilą trzymały coś ciepłego, częściej wybierały prezent dla kogoś innego, niż dla siebie.
Williams i Bargh opisali ten mechanizm jako przykład ucieleśnionego poznania. To podejście zakłada, że doświadczenia w ciele wpływają na nasze oceny, emocje i zachowania.
„Ciepła osoba” i „chłodne przyjęcie” nie są całkowicie przypadkowymi metaforami językowymi. To przykład tego, jak nasze doświadczenia mogą wpływać na ocenę innych i decyzje.
Twoja marka może działać według podobnej zasady, tylko nikt Ci o tym nie powiedział. Klient ocenia, zanim padnie pierwsze zdanie.
Wcześniejsze fizyczne doświadczenie może wpływać na sposób, w jaki odbieramy otoczenie. To inżynieria zaufania, którą klient czuje, ale nie potrafi nazwać.
Marka PREMIUM projektuje doświadczenie kontaktu z klientem wykorzystując ten mechanizm. Skórzane fotele w salach VIP, drewniane blaty, światło, temperatura pomieszczenia i gorąca kawa podana przed rozmową o kredycie to coś więcej niż przypadkowa gościnność. To elementy, które wpływają na to, jak klient odbiera rzeczywistość.
Logo przychodzi później. Dzisiaj nie budujesz marki premium wyłącznie warstwą wizualną. Budujesz ją codzienną temperaturą kontaktu.
Zanim zaczniesz przekonywać kogoś słowami, sprawdź, co właśnie trzyma w dłoni.


